Mobile-Friendly Content – sprawdzone porady dla twórców treści

|
|
Kategorie: Content Marketing

Co zrobić, by Twój content był atrakcyjniejszy dla użytkowników smartfonów i tabletów? Jak ułatwić im zapoznanie się z treściami, ich zrozumienie, a także podjęcie założonych przez nas działań? Czy klasyczne zasady webwritingu można odnieść również do tzw. m-webwritingu?

 

Ile wynosi ruch mobilny w Polsce i na świecie?

Jak czytamy w raporcie „Digital in 2018” przygotowanym przez platformę Hootsuite i agencję We Are Social, aż 52% ruchu w Internecie stanowi ruch ze smartfonów. To o 4% więcej niż rok wcześniej. Na drugim miejscu znalazły się komputery, na które wskazało o 9% osób mniej.

 

Źródło: Digital In 2018 Essential Insights Into Internet, Social Media, Mobile, And Ecommerce Use Around The World (https://hootsuite.com/pages/digital-in-2018)

 

Jak te statystyki kształtują się w Polsce? Okazuje się, że udział ruchu mobile w naszym kraju jest większy niż średnia ogólnoświatowa i kształtuje się na poziomie 59%.

Statystyki mówią same za siebie – użytkownicy urządzeń mobilnych stanowią ważną grupę, której najprawdopodobniej wciąż będzie przybywać. Nie ma wątpliwości, że będzie ona dalej rosła, ponieważ można stwierdzić, iż pokolenie Z niemal rodzi się z telefonem w ręku.

 

 

Użytkownicy smartfonów to osoby odwiedzające Twoją stronę, robiące zakupy w Twoim sklepie internetowym, wreszcie – co szczególnie istotne w kontekście content marketingu – przeglądające stworzone przez Ciebie treści. 

Co możesz zrobić, by ułatwić im skanowanie tekstu i skutecznie zachęcić do realizacji założonych przez Ciebie mikro i makro konwersji?

 

Czy każda treść musi być przyjazna użytkownikom smartfonów?

Odpowiedź na to pytanie chyba nie jest aż tak oczywista. Jeżeli 80% Twoich klientów stanowią użytkownicy desktopowi, to właśnie pod ich urządzenia, w pierwszej kolejności, warto optymalizować content.

Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż warto zastanowić się, czy tworzenie treści mobile-friendly nie zmieniłoby tych proporcji na korzyść osób wchodzących na Twoją witrynę i konwertujących za pośrednictwem swoich telefonów. Być może warto to przetestować?

Gdzie sprawdzić wielkość ruchu mobilnego? Rzecz jasne – w Google Analytics. Wejdź w raport Odbiorcy -> Ruch mobilny -> Przegląd.

Na naszej stronie udział mobile stanowi mniej więcej połowę całego ruchu:

 

Źródło: Google Analytics, Semahead.pl (wszystkie dane witryny, październik 2018)

 

Oczywiście sama optymalizacja treści to jedno – czym innym jest optymalizacja pod mobile całej witryny. To, zgodnie z najnowszymi wytycznymi dla webmasterów od Google, działanie wręcz obowiązkowe, które decyduje o końcowej ocenie w rankingu wyszukiwarki, a w efekcie – pozycji w wynikach wyszukiwania Twojej witryny.

Pamiętaj zatem, żeby działać kompleksowo. Jeśli zaczniesz optymalizować treści pod urządzenia mobilne, a równocześnie cała strona nie będzie dostosowana do tego typu sprzętu, to Twoje działania na niewiele się zdadzą.

 

 

Mobile-Friendly Content a zasady webwritingu

Zastanawiasz się, czy zasady webwritingu, które stosowałeś do tej pory odeszły do lamusa i są już zupełnie nieaktualne? Absolutnie nie!

Dostosowanie treści do użytkowników mobilnych, w większości przypadków, nie odbywa się kosztem pogorszenia czytelności na laptopach i komputerach stacjonarnych.

Na całe szczęście większość elementów optymalizacji pod mobile docenią również użytkownicy desktopowi, ponieważ są one zgodne z „klasycznymi” zasadami webwrtitingu.

 

 

Co w takim razie jest szczególnie ważne przy tworzeniu treści przyjaznych osobom konsumującym je za pośrednictwem smartfonów?

 

1. Postaw na „ekonomię słowa”

Czy przy szybkim skanowaniu treści zdarza Ci się czytać kilka razy tę samą linijkę tekstu? To naprawdę nic nadzwyczajnego, jeżeli jeden akapit ma 20 linijek. A jeśli jeszcze na chwilę przestaniesz go czytać, bo musisz wejść do tramwaju albo odpisać na wiadomość od znajomego na Messengerze… Sytuacja niemal beznadziejna. 

Jak zatem widzisz z (być może) własnego doświadczenia, użytkownicy smartfonów przy konsumowaniu treści są o wiele bardziej rozpraszani czynnikami zewnętrznymi niż odbiorcy desktopowi. Wynika to właśnie z warunków. w których korzystam z telefonów.

Oto ten sam akapit tekstu widziany na laptopie i różnego rodzaju smartfonach:

 

 

Źródło: mobiReady https://ready.mobi/

 

Jak świetnie widać na powyższym przykładzie, blok tekstu o długości 5 linijek (około 500 znaków), na smartfonie liczy ich kilkanaście, czyli około 3 razy więcej. Czytanie długich paragrafów jest wolniejsze, a co gorsze – może powodować irytację czytelnika, którego wzrok „gubi się”, gdy linijek jest zbyt dużo.

Mając na uwadze wygodę użytkowników urządzeń mobilnych, warto dzielić treść na jeszcze mniejsze, niż do tej pory, bloki tekstu. Oczywiście, wszystko przy zachowaniu zdrowego rozsądku – nie chodzi o to, by każde zdanie znajdowało się w osobnej linijce, ale o to, by zwiększyć przejrzystość tekstu.

Podobnie jest w przypadku nagłówków – tu także warto sprawdzić, czy da się je skrócić, nie tracąc ich poprawności językowej i mocy przekazu. W przypadku tekstów anglojęzycznych źródła podają, że nagłówki przyjazne naszym smartfonom liczą od 5 do 8 słów (np. według Coschedule jest to 6 słów).

Używaj wyliczeń i wypunktowań – to krótsze i czytelniejsze formy niż długie, rozbudowane zdania. Czasem warto przejrzeć treść pod kątem bardzo długich słów, które na telefonie mogą zająć całą linijkę. Może warto zamienić je na inne, które zajmą mniej miejsca, a przede wszystkim – zostaną szybciej przeczytane?

 

Według badań eyetrackingowych, w przypadku konsumowania treści na laptopach i komputerach, ludzkie oko skanuje treści na kształt litery F. W przypadku treści mobilnych – ze względu na znacznie mniejszy ekran – wzrok skupia się przede wszystkim na centralnej części ekranu.

 

A co w przypadku wideo contentu? O ile Twój użytkownik nie pokonuje codziennie komunikacją publiczną kilkunastu kilometrów dziennie, postaw na krótsze materiały – od kilkudziesięciu sekund do kilku minut. Te dłuższe, dziel na krótkie części tworzące wspólnie cały cykl. Ta zasada szczególnie sprawdzi się w przypadku wideo publikowanych na Facebooku, Instagramie czy YouTube.

To ostatnie medium sprawdzi się też dobrze przy okazji publikowania dłuższych, bardziej rozbudowanych materiałów. Dlaczego? YouTube często – mimo, że na smartfonie – oglądany jest w domu, gdy mamy więcej wolnego czasu np. w weekend, po szkole czy pracy. 

 

2. Pokaż, jak pójść na skróty

Tworzenie długich treści ma wiele zalet: jak pokazują badania, są one częściej udostępniane, a w dodatku można je naturalnie wypełnić frazami kluczowymi, co wpływa na ich pozycję w wyszukiwarce Google. Tego typu zabiegi bardzo pozytywnie wpływają również na wizerunek marki.

I choć wiadomo, że część użytkowników mobilnych woli treści krótkie, to jednak nie brakuje też osób, które chętnie zapoznają się z long-formami na swoich telefonach. Aby ułatwić im nawigację po obszernych treściach, stwórz spis treści ułatwiający szybkie odnalezienie interesującego wątku lub podsumowanie z najważniejszymi tezami artykułu bądź pytaniami, na które odpowiesz w dalszej części. 

 

3. Odkryj tajemnice Kingsajzu

Ekrany naszych smartfonów są małe. I nawet te duże wciąż są małe w porównaniu do ekranów laptopów czy monitorów komputerów. Pamiętaj o tym – nie zmuszaj odbiorcy do mrużenia oczu i domyślania się, co chcesz mu przekazać! Font wielkości 12, 14, a nawet 16 pikseli to gwarancja, że odbiorca niczego nie przeoczy – szczególnie Call-To-Action.

O ile wielkość tekstu znajdującego się bezpośrednio na kodzie strony jest czymś, o czym większość z nas pamięta, o tyle mniej oczywiste jest dostosowanie wielkości fontu na infografikach czy banerach, które po zmniejszeniu mogą być naprawdę słabo widoczne.

 

4. „Przewietrz” treść

Wietrzenie treści to nie tylko usunięcie wypełniaczy i dodanie wyraźnych odstępów między akapitami. To również wstawienie dodatkowych elementów wizualnych, takich jak responsywne wideo, grafiki czy embedy z social media, które będą stanowiły dodatkowy „oddech”, szczególnie przy obszernej treści. 

Jeżeli w tekście pojawiają się linki (czy to wewnętrzne, czy zewnętrzne), umieść je w taki sposób, by nie były one zbyt blisko siebie. W przeciwnym razie, użytkownik może kliknąć nie w ten link, który go interesuje.

 

5. Włącz stoper

Czas wczytywania jest jednym z pierwszych czynników, które wpływają na zainteresowanie Twoją treścią lub powrót do wyników wyszukiwania. Jak podaje Google, 53% wizyt z urządzeń mobilnych kończy się opuszczeniem strony, jeśli ta nie wczyta się w ciągu 3 sekund.

Jeżeli więc zależy Ci na szybkim ładowaniu contentu, upewnij się, że grafiki i filmy są wysokiej jakości, a jednocześnie ich wielkość i waga nie przeciążają strony. 

Jak skompresować zdjęcia i grafiki? Programów jest naprawdę sporo, np. Tinyjpg czy Optimizilla.

 

6. Pamiętaj o kontekście

Użytkownicy smartfonów często konsumują treści w nietypowych warunkach: w autobusie, miejscach publicznych, w czasie lekcji lub wykładu. Warto mieć na uwadze fakt, iż nasz odbiorca niekoniecznie musi chcieć dzielić się Twoim contentem z nauczycielem lub współpasażerami. 

Jeśli więc wykorzystujesz formaty wideo, ustaw domyślne wyłączenie dźwięków i stwórz napisy, które umożliwią zapoznanie się z filmem bez słuchawek i z wyłączonym głośnikiem.

 

Twoja grupa docelowa to użytkownicy smartfonów? Pomożemy Ci stworzyć i zoptymalizować treści pod ich urządzenia. Skontaktuj się z nami!

 

skontaktuj się

 

 

Komentarze do artykułu: Mobile-Friendly Content – sprawdzone porady dla twórców treści