Czy warto zgadzać się na przedruki?

|
|
Kategorie: Marketing Internetowy

Kiedy prowadzisz bloga lub firmowy serwis, na którym publikujesz dobre, unikalne treści, prędzej czy później zgłosi się do ciebie ktoś, kto będzie chętny na ich wykorzystanie. Czy warto udostępniać content osobom trzecim?

 

Przed tą decyzją zostaje postawiony niemal każdy twórca, który produkuje dobry, unikalny content. W pewnym momencie, zaczynają zgłaszać się podmioty, które pragną dzielić się ową treścią i wykorzystywać ją u siebie. Należy tutaj podkreślić, iż dylemat dotyczy zarówno twórców grafiki, jak i dużych całościowych opracowań jak artykuły czy raporty.

 

Plagiat, czy nie plagiat

Wg. encyklopedii PWN, „plagiat to przywłaszczenie cudzego utworu, pracy naukowej, dzieła artystycznego (…), także zapożyczenie z cudzych dzieł podane jako własne i opublikowane pod własnym nazwiskiem”. Plagiatem nie jest natomiast wykorzystanie cudzego pomysłu, posługiwanie się podobnymi środkami wyrazu lub… niedozwolony przedruk. Jeśli więc ktoś kopiuje fragmenty twojego bloga, nie jest plagiatorem, a przekracza granice dozwolonego cytatu. Nie zmienia to jednak faktu, że kopiowanie treści blogów lub artykułów z gazet i umieszczanie ich na swojej stronie internetowej jest niezgodne z prawem, nawet jeśli materiały są podpisane. W poniższym artykule, nie chce zagłębiać się w aspekty prawa prasowego i prawa autorskiego, ale pokazać zyski i straty, z dzielenia się swoją twórczością.

 

Twórcy są raczej przeciwni

Każdy twórca zaczyna od pomysłu, który często jest więcej wart, niż samo jego wykonanie. Naprawdę dobry content poprzedza research, porządne przygotowanie się do tematu, odnalezienie źródeł, przygotowanie grafik czy wykresów. To wszystko wiąże się z czasem i pracą autora. Nic więc dziwnego, że twórcy zaciekle bronią swoich projektów, uznając, że to właśnie oni powinni spijać śmietankę popularności danego contentu. Twórców treści cechuje również chęć kontroli nad samym procesem dystrybucji contentu oraz jego formy. Większość z nich walczy więc z każdym przejawem zapożyczeń czy kopiowania dzieła, które wiążą się z realnymi stratami finansowymi.

 

SEO tylko z linkami kanonicznymi

Idealny content pod SEO to taki, który kochają ludzie i roboty. Czy ma więc znaczenie, że kontent jest powielony? Jeśli twoja strona ma autorskie treści, daje użytkownikom odpowiedzi na nurtujące ich pytania, jesteś bardziej wiarygodny dla Google i twoja widoczność na dane słowa kluczowe jest wyższa. Google premiuje bowiem treści autorskie, które są wrzucone do sieci jako pierwsze. Jeśli artykuł jest przedrukowany w serwisie zewnętrznym po jakimś czasie, teoretycznie nie powinno mieć to znaczenia dla pozycji strony. Specjaliści SEO nie widzą przeciwwskazań w udostępnianiu treści pod warunkiem, że zostaną zastosowane tagi kanoniczne. Użycie tagów kanonicznych pozwala wskazać robotom pierwotną i preferowaną wersję strony. Używa się ich na stronach, na których treść została duplikowana – a więc w miejscu przedruku. Tyle w teorii. W praktyce wrzucaniem treści na stronę zajmują się osoby, które korzystają z edytora w CMS i którym raczej obca jest znajomość html, a na hasło „tagów kanonicznych” uciekają z krzykiem.

 

PR im więcej, tym lepiej

Public relations operuje w głównej mierze na zasięgach, a jego celem jest jak najszersze dotarcie do grona odbiorców. Co więcej, ilość wzmianek o marce w kontekście informacji prasowej jest jednym ze wskaźników, za pomocą którego agencje PR rozliczają się z klientem i udowadniają swoją skuteczność. Dobra informacja prasowa to taka, która stanowi gotowy materiał dziennikarski i przedstawia markę jako eksperta w danej dziedzinie. Oznacza to, że dziennikarz, który otrzymuje informację, jedynie lekko modyfikuje materiał zanim umieści go w medium, w którym pracuje. Z punktu widzenia działań PR, im więcej przedruków tym lepiej, pod warunkiem, że informacje zawierają nazwę firmy i nazwisko jej przedstawiciela.

 

Social Media to zależy

Facebook potrafi być doskonałym generatorem ruchu na stronie, dzięki któremu możemy „ściągnąć” użytkowników na naszą witrynę. Social Media premiują unikalną treść, która jest udostępniana (nie kopiowana) przez inne podmioty. Im większe zaangażowanie użytkowników, tym większy zasięg ma post. Z  punktu widzenia administratorów fanpage’y ważne jest aby treść, która tam się znajduje była niepowtarzalna, przygotowana specjalnie pod to medium. Temat jest jednak bardziej skomplikowany, bo „sociale” powielają i modyfikują treści na potęgę. Serwisy takie jak wykop czy demotywatory, właściwie żyją z kopiowania cudzej treści, często bez podawania jakiegokolwiek źródła. Jeśli jednak treść (rysunek czy infografika) została „zapożyczona” wraz z logotypem i stała się wiralem, to powielona zostaje również nazwa brandu. A to pozwala zwiększyć zasięg marki i dotrzeć do nowych użytkowników. Sukces oczywiście byłby większy, gdyby taki materiał został udostępniony z oryginalnej strony lub fanpage’a, aczkolwiek jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

 

Przedruki contentu: 10 przykazań markETERA

Rolą marketingowca jest mądrze łączyć wszystkie powyższe postawy, mając na uwadze dobro marki jaką się reprezentuje. W czasie podejmowania decyzji o tym czy i jaką treść udostępnić do przedruku, należy się zastanowić czy marka na tym skorzysta czy straci.

Aby pojąć właściwą decyzję, prezentuję 10 wskazówek, którymi powinieneś się kierować podczas udostępniania contentu:

1. Absolutnie walcz z każdym rodzajem plagiatu, kiedy widzisz, że traci na tym wizerunek – np. kiedy kopiowane są twoje treści, bez oznaczenia nazwy twojej firmy bądź projektu (np. nazwy bloga). To zwykła kradzież, na którą nie można się zgadzać.

2. Z dużymi graczami lepiej żyć w zgodzie niż iść na wojnę. Jeśli duży portal, dziennik czy grupa na Facebooku użyją twojej treści nie tak jakbyś sobie tego życzył, lepiej poprosić o dodanie linku, dopisanie źródła lub logotypu – ewentualnie o usunięcie treści – niż straszyć sądem. Szanse na wygranie masz niewielkie, a duże podmioty generują zasięgi i pomagają w zdobyciu rozgłosu. Czy ci się to podoba czy nie..

3. Współpracuj z podmiotami, które pod względem contentu są liderami danej branży, nawet jeśli ich statystyki nie są oszałamiające. Jeśli jesteś dystrybutorem przynęty, a twój tekst chciałby przedrukować czołowy magazyn wędkarski – nie wahaj się. Mało tego, napisz coś specjalnie dla tego medium. Bądź tam gdzie twoi klienci.

4. Żyj dobrze z dziennikarzami, ale stosuj wobec niech zasadę ograniczonego zaufania. Jeśli ktoś cię cytuje, bądź korzysta z twojej pracy (zwłaszcza z danych), zawsze proś o autoryzację. Czasem skrócenie wypowiedzi lub wyrwanie jej z kontekstu przynosi więcej szkody niż pożytku.

5. Grafikę, zawsze staraj się oznaczać logotypem. Nawet jeśli ktoś ją sobie „zapożyczy” będzie na niej ślad właściciela. Nie zależnie czy jest to autorska infografika opłaconego przez ciebie grafika czy screen wykresu z excela.

6. Podejmując decyzję o przedrukach, proś o dane statystyczne odnośnie liczby unikalnych użytkowników, liczby fanów na Facebooku czy nakładzie. Jeśli ktoś nie dysponuje takimi danymi, nie jest poważnym partnerem do rozmów.

7. Nie lekceważ prasy papierowej. Ona wciąż ma się dobrze i chociaż wydawcy offline niemal zawsze chcą autorskich treści na wyłączność, nic nie stoi na przeszkodzie abyś poprosił o możliwość publikacji treści twojego autorstwa, np. z kilkumiesięcznym opóźnieniem w stosunku do papierowego wydania.

8. Wyznacz priorytety: jeśli prowadzisz bloga firmowego, którego główną funkcją jest podniesienie pozycji w Google, nie zgadzaj się na przedruki, bo ta pozycja spadnie. Jeśli jednak zależy ci na rozgłosie, proponuj przedruki bądź nawet korzystaj z platform, które oferują tego typu usługi. Przeczytaj raport o platformach do udostępniania treści na rynkach polskich i zagranicznych.

9. Walcz o linki dofollow i tagi kanoniczne na serwisach zewnętrznych, jeśli ktoś cię cytuje bądź udostępnia twoje treści. To wzmocni wartość twojej strony, chociaż egzekucja takich lików jest trudna do zrealizowania z prostej przyczyny: często osoby, które wrzucają treści, nie mają narzędzi lub wiedzy aby, je wdrożyć, choćby nawet chciały.

10. Miej świadomość, że jeśli inni cię kopiują to jesteś dobry w tym co robisz i stajesz się liderem w branży oraz zaczynasz wyznaczać trendy. To dobra wiadomość dla twojej marki.

Jeśli nie zgadzasz się z powyższymi tezami, bardzo chętnie poznam twoje zadnie. Zostaw komentarz i daj znać jakie są twoje doświadczenia w tym temacie.

Komentarze do artykułu: Czy warto zgadzać się na przedruki?