Pytania i odpowiedzi – Online Marketing Maraton 2017

|
|
Kategorie: Inne

Online Marketing Maraton to największe wydarzenie online marketingowe w Polsce. Przez 15 godzin eksperci z dziedziny SEO, PPC, Social Media czy e-mail marketingu, dzielą się swoją wiedzą w trakcie webinarów. W tym roku Semahead został jednym z partnerów projektu, a dwóch naszych specjalistów zostało prelegentami.

 

15 września swój pierwszy webinar poprowadziła Karolina Twardosz – Starszy Specjalista ds. SEO. Opowiedziała o „10 najczęstszych błędach w e-commerce, przez które Twój biznes stoi w miejscu”. Na zakończenie transmisji pojawiło się mnóstwo pytań od uczestników, na które nie zdążyliśmy odpowiedzieć na live. Wideo dostępne tutaj – OBEJRZYJ WEBINAR!

 

 

Uwielbiamy dzielić się wiedzą, w związku z tym, publikujemy pytania, które w trakcie wydarzenia pozostały bez odpowiedzi. Mamy nadzieję, że w ten sposób rozwiejemy wszelkie wątpliwości naszych słuchaczy!

 

Adrian: Jaki sklep np. Prestashop czy inny proponujesz na początek startu w e-commerce?

Karolina: Nie znalazłam jeszcze idealnego CMSa (#niszanarynku). Większość z popularnych rozwiązań wymaga wsparcia programistycznego do wprowadzenia zmian, a te bardziej zautomatyzowane nie pozwalają na niektóre poprawki.

Na początek polecam ten e-commerce, który zagwarantuje największe wsparcie programistyczne w zakresie zmian i umożliwi wdrożenie poprawek optymalizacyjnych (przynajmniej w podstawowym wymiarze), np.: możliwość umieszczenia w kodzie tagów kanonicznych, wykonania przekierowań 301, rozbudowania treści w kategoriach, stworzenia bloga w domenie (najlepiej w katalogu), niezależne od adresów URL nagłówki H1, adresy URL produktów niezawierające katalogów, zoptymalizowane filtrowanie, etc.

 

Maciek: Jaki typ danych strukturalnych polecasz: schema.org, RDFa czy microcode? Co z OpenGraph?

Karolina: Rozumiem, że chodzi Ci o typ wdrożenia danych strukturalnych. Nie potrafię podać żadnego case study dowodzącego przewagi wdrożenia za pomocą JSON-LD, RDFa lub Microdata. Każdy sposób będzie dobry, o ile będzie wdrożony poprawnie, ale TUTAJ Google rekomenduje implementację przy użyciu JSON-LD, kiedy tylko jest ona możliwa. Jeśli lepiej pracuje Ci się na RDFa lub Microdata, a ich implementacja nie generuje błędów w danych strukturalnych, to możesz korzystać z dowolnej technologii. 

W kwestii OpenGraph – stosowanie tagów og: wpływa na wyświetlanie się informacji o naszej stronie na FB. Jeśli zależy Ci na tego typu działaniach, możesz spróbować je zastosować, nie jestem jednak specjalistą ds. Social Media (smuteczek).

 

implementacja danych strukturalnych

 

Michał: Karolina, pytanko odnośnie zagęszczenia katalogów w adresie URL. Do ilu katalogów możemy zagęścić adres URL? Czy adres: sklep.pl/obuwie-meskie/sportowe/nike – jest ok?

Karolina: Przy zagęszczeniu katalogów powinniśmy stosować zasadę 3 kliknięć – każda strona powinna być dla użytkownika dostępna max. po 3 kliknięciu.

Jeśli menu podzielisz na kat. 1 – obuwie męskie, kat. 2 – buty sportowe i kat 3. – nike, to użytkownik dopiero po 4 kliknięciu otworzy produkt. Chyba, że drzewko menu będzie się rozwijało po najechaniu i dawało możliwość wybrania trzeciej kategorii po jednym kliknięciu, to takie rozwiązanie będzie ok (ważne jest oczywiście, żeby robot widział to w taki sam sposób – w menu głównym dostępne całe drzewo kategorii).

Pamiętaj, że im bliżej lewej strony umieścisz frazę kluczową, tym będzie ona ważniejsza, a także im bliżej lewej strony katalog, tym jest on ważniejszy.

Według mnie najlepszym rozwiązaniem (jeśli tylko CMS na to pozwala) byłoby stworzenie adresów: sklep.pl/obuwie-meskie, sklep.pl/sportowe-obuwie-meskie, slep.pl/nike-obuwie-meskie. Spotkaliśmy się z problemami z indeksowaniem 5 katalogu, robot prawdopodobnie uznał go za mało istotny. Dodatkowo, usunięcie katalogów w adresach produktów sklep.pl/produkt-1 zabezpieczy Cię przed dostępnością produktu pod różnymi adresami URL. 

  

Mateusz: Jaki CMS uważasz na chwilę obecną za najbardziej przyjazny dla SEO?

Karolina: Dla prostych stron WordPress (nie, nie zapłacili mi za to ;)). Dla e-commerce dedykowany CMS z dużym wsparciem programistycznym i rozpoczęcie budowania sklepu od znalezienia SEOwca lub agencji, która od początku zaprojektuje rozwiązania. Poprawianie już postawionego i funkcjonującego sklepu to orka na ugorze (zarówno dla właściciela biznesu, jak i dla SEOwca i programistów). Zawsze łączy się to z dużą ilością zmian i kompromisów, dlatego zanim wybierzesz CMS, znajdź SEOwca, który go sprawdzi.

 

Michał: Jak wygląda kwestia produktów, które często się zmieniają w sklepie? Np. sprzedaję antyki i mam każdy po jednej sztuce. Jak się skończą, to co zrobić ze stroną produktu? Pozostawić w indeksie, jako archiwum czy usuwać i zostawić jako 404?

Karolina: Pozostawić w indeksie, z informacją, że produkt jest już niedostępny, ale zapraszasz do obejrzenia podobnych produktów. Opowiadałam o tym w trakcie webinaru.

Produkt niedostępny nie musi się już wyświetlać na liście produktów, tak aby użytkownik już do niego nie docierał, ale mógł wyszukać go w Google. Jeżeli takich produktów jest dużo (w przypadku antyków np. 35 szaf z rozetą, z drewna dębowego) możesz je pogrupować i dodać do nich tag kanoniczny, prowadzący do 1 produktu oryginalnego. Możesz też przekierować te strony na podobne 301. Wszystko zależy od ilości takich produktów.

Ja jednak rekomenduję dodanie jak najwięcej informacji, przydatnych dla użytkownika – podobnych produktów, podobnych kategorii, zajawek artykułów z bloga i możliwości zostawienia swojego kontaktu, np. w postaci poinformuj mnie, kiedy podobny produkt pojawi się w sklepie.

 

Monika: Czy jeśli jakieś 2 tygodnie temu wprowadziliśmy na całej stronie protokół SSL, to czy strona będzie się teraz indeksowała od początku?

Karolina: Nie, Google będzie ją przeindeksowywał partiami, w zależności od crawl budget i dostępności adresów URL (np. w sitemapie lub mapie strony w html).

Stare adresy w indeksie (jeśli zostały przekierowane 301) będą zamieniane na nowe, będzie się to działo etapami. Indeksację można przyspieszyć na kilka sposobów, np.: pobierając stronę jako Google za pomocą GSC, zgłaszając pojedyncze adresy poprzez add url w wyszukiwarce czy podmieniając sitemapę w GSC.

W zależności od wielkości strony, powinna się ona przeindeksować w całości w ok. 3-4 tygodnie. Jeśli będzie to trwało dłużej, to prawdopodobnie coś poszło nie tak. Możliwości jest kilka: zostały wykonane błędne przekierowania (pętle przekierowań, błędy 404 itd.) lub przekierowanie nie było dobrze przemyślane – nie zgłoszono nowych sitemap do nowego widoku w GSC, nie usunięto starych sitemap z GSC, nie pojawiła się informacja o nowych mapach w robots.txt, nie zgłoszono ręcznie do zaindeksowania najważniejszych podstron, itd.

 

crawl budget

 

Katarzyna: Jak stwierdzić, że mamy poprawnie ustawione indeksowanie tylko w wersji https strony?

Karolina: Należy sprawdzić, czy wszystkie adresy http zostały przekierowane za pomocą 301 na https. W GSC powinny być zgłoszone obie wersje – http i https. Wersja z http po pewnym czasie powinna wskazywać w punkcie stan indeksowania 0 stron (lub ilość bliską 0). W GSC sprawdź także ruch oraz linki wewnętrzne w starym widoku strony (http). Porównaj to z danymi dostępnymi na nowym widoku – zwłaszcza ze stanem zaindeksowania i ilością zaindeksowanych adresów z sitemap.xml.

Dodatkowo, warto sprawdzić czy adresy w pliku sitemap.xml mają właściwy protokół (https) i zgłosić ją w nowej wersji w GSC, przy okazji usuwając starą sitemapę z wersji http.

 

Irmina: W jaki sposób brak protokołu SSL i brak optymalizacji zdjęć wpływa na funkcjonowanie innych stron www, które nie są sklepami?

Karolina: Jeśli np. na stronie firmowej w zakładce kontakt umieścisz formularz, w którym użytkownik będzie musiał podać swoje dane, to bez SSLa Chrome wyświetli komunikat o tym, że witryna jest niebezpieczna. Wpływ jest zatem taki sam, jak w przypadku sklepów – utrata zaufania. Natomiast dodanie certyfikatu SSL tylko do jednej strony w domenie może powodować problemy w linkowaniu wewnętrznym (robot po przejściu ze strony z SSLem na stronę bez SSLa automatycznie doda https:// do adresu i trafi na stronę 404).

Jeśli chodzi o optymalizację zdjęć, to jej brak wpływa na stronę dokładnie tak samo, jak na sklep – opóźnia ładowanie się strony, zmniejsza potencjał wyświetlania się na frazy kluczowe, zawarte w altach, a także zmniejsza UX, jeśli na twoją stronę trafi użytkownik, który nie ma włączonej obsługi zdjęć, używa czytnika stron lub z jakiegoś powodu (błędy/problemy na serwerze) zdjęcie mu się nie wyświetli. Długi czas ładowania się strony wpłynie też negatywnie na współczynnik odrzuceń.

Warto także optymalizować obrazy, zwłaszcza ich wielkość i wagę, po to, aby strona stawała się bardziej mobile friendly. Zwłaszcza w kontekście nadchodzącego Mobile First Index, dla którego optymalizacja zdjęć może być bardzo ważna.

 

 

Ania: Co zrobić, żeby indeksować tylko jedną wersję strony np. www a reszty nie?

Karolina: Po pierwsze, dodać przekierowania 301 do wszystkich innych, istniejących już w indexie Google wersji, po drugie zweryfikować preferowaną domenę w GSC (ustawienia witryny), po trzecie, w linkowaniu wewnętrznym używać tylko preferowanych adresów URL 😉

 

Marcel: Jak się Pani zapatruje na oferty linków abonamentów agencji linkhouse? Oraz jaka jest prawda z wynikami SEO w przypadku braku responsywności (RWD) strony?

Karolina: Strasznie staro się teraz poczułam 😉 Po prostu Karolina, ok? Marcel, nie znam oferty agencji Linkhouse, nigdy z niej nie korzystałam, więc nie wypowiem się na ten temat.

Jeśli chodzi o RWD – według naszych obserwacji, póki co nie ma dużej różnicy w wynikach desktopowych i mobilnych, jeśli strona nie ma wersji RWD, jednak wg zapowiedzi Google, po wejściu Mobile First Index takie różnice mają się pojawić.

  

Maciek: A jeśli nie pozwala system sklepowy, to co polecasz do wariantów produktów, aby nie było duplicate content?

Karolina: Tagi kanoniczne, jak największe zdywersyfikowanie tych produktów lub grupowanie tego samego produktu w jeden adres URL i dodanie możliwości wyboru danego koloru przed dodaniem do koszyka (w zależności od branży, potencjału wyszukań oraz możliwości technologicznych serwera).

Poprzez dywersyfikację mam na myśli różnicowanie ich nie tylko za pomocą nazwy koloru, ale także dodatkowych wyróżników, np.: zamiast Nike Air Max czarne, Mike Air Max czerwone, rozróżnienie Nike Air Max czarne z białymi sznurówkami, Nike Air Max czerwone z białą podeszwą, różne title, description, H1 a także różne opisy produktów. #kuparoboty

 

Krystian: Czy jest sens automatycznego przekierowania 404 na stronę główną?

Karolina: W przypadku zastosowania takiego rozwiązania (automatyczne przekierowanie 404 na stronę główną) w GSC znajdzie się powiadomienie o pozornych błędach 404, ze względu na to, że przekierowany adres ma się nijak do strony głównej. Jeśli musisz wykorzystywać to rozwiązanie, to najlepiej przekierowywać 404 na podstrony najbardziej zbliżone tematycznie np. podobny produkt lub kategoria, w której produkt się znajdował.

Pamiętaj jednak, że strona błędu 404 ma potencjał, by generować dodatkową sprzedaż. Jeśli automatycznie przekierowujesz użytkownika na stronę główną, to po pierwsze zmniejszasz UX – użytkownik może nie zrozumieć dlaczego wchodząc na stronę wskazującą na konkretny produkt, nagle znalazł się na stronie głównej, a po drugie tracisz potencjał przekierowania użytkownika do podobnej strony/polecanych stron/najlepszych stron/ostatnio oglądanych stron. Strony 404 mogą (poza generowaniem dodatkowej sprzedaży) często zaskakiwać i rozśmieszać użytkowników, co sprawi, że Cię zapamiętają. Zobacz nasz artykuł.

 

Grzegorz: Jak wygląda sitemapa graficzna?

Karolina: Grzegorz, przykładowo TAK. Więcej wyników w Google grafika 😉

 

sitemapa graficzna

 

Maciek: Czy canonical, czy 301? Co lepiej?

Karolina: To zależy od problemu, do którego chcesz je zastosować. Te dwa rozwiązania nie są swoimi zamiennikami. Przekierowań 301 używasz, aby skierować użytkownika lub robota do innej strony, bo z tej, na którą trafił, już nie korzystasz. Tag kanoniczny służy do wskazania robotom wyszukiwarki informacji o tym jaka strona jest dla Ciebie preferowana, oryginalna, innymi słowy – kanoniczna, użytkownik go jednak nie zauważa.

O różnicach pomiędzy 301 i canonicalach wspominałam w nowinkach SEO. 

 

Mateusz: A co z przekierowaniami 301, 2 i 3, jeżeli mamy sklep na platformie, która nie udostępnia możliwości edycji pliku .httacces?

Karolina: Popularne CMSy wykorzystują do tego celu wtyczki. Jeśli nie ma takiej możliwości, przekierowanie może być wykonane inną technologią – w PHP, JavaScript, czy Apache a także na poziomie DNS, CDN lub serwera.

 

Maciek: Czy nie lepiej jest zrobić redirect na wyszukiwarkę dla produktów, które są wyłączone?

Karolina: Według mnie nie, ale na pewno spotkasz specjalistów SEO, którzy doradzą Ci takie rozwiązanie. Dlaczego uważam, że nie warto? Po pierwsze UX – dlaczego automatycznie chcesz odsyłać gdzieś użytkownika?

Pozwól mu zapoznać się z informacją, daj mu znać, że produktu już nie ma i zaproponuj najlepsze rozwiązania – kupno podobnego produktu, polecanego lub często wyszukiwanego. Wejdź z nim w dialog: daj mu możliwość wybrania opcji „poinformuj mnie, kiedy produkt będzie dostępny” (jeśli jest szansa, że pojawi się on w sklepie), „poinformuj mnie, kiedy podobny produkt będzie dostępny” albo po prostu pozwól przeczytać informacje o parametrach (nie każdy użytkownik, trafiający na stronę produktu, od razu chce go kupić. Niektórzy szukają tylko informacji. Jeśli znajdą je na twojej stronie, mogą ci zaufać, potraktować jako specjalistę i przy kolejnym zakupie powrócić, aby sfinalizować transakcję u ciebie – lidera w swojej branży).

Pamiętaj także, że przy zastosowaniu przekierowania, produkt prędzej czy później zniknie z wyników wyszukiwania, przez co stracisz możliwość pozyskania ruchu/użytkownika. Lepiej umieścić takie produkty w archiwum produktów niedostępnych.

 

Maciek: Ok, ale po wyłączeniu produkt znika z porównywarek, a jak go zostawimy, to dalej zbiera kliki, zwłaszcza jak był w top 3. Co sugerujesz?

Karolina: Tak jak mówiłam w webinarze, nie polecam usuwania produktów wyprzedanych. Zalecam dodanie sekcji z produktami substytucyjnymi, co ułatwi użytkownikowi nawigację. Tak jak piszesz, nie ma powodu, dla którego powinniśmy marnować potencjał tych produktów.

 

Niektóre z Waszych pytań były do siebie na tyle podobne, że pozwoliliśmy sobie odpowiedzieć tylko na jedno z nich. Jeśli jednak ktoś z Was nie czuje się usatysfakcjonowany, bo nie znalazł tu odpowiedzi na swoje pytanie, to zapraszamy do komentowania, kontaktu mailowego z Karoliną: karolina.twardosz@firma.interia.pl lub na szkolenia, które prowadzimy w Akademii Semahead.

 


 

Komentarze do artykułu: Pytania i odpowiedzi – Online Marketing Maraton 2017